Dr med. G. Boos

Magda

Lat 24, studentka dietetyki z Krakowa. Pracownik biura podróży. Przestała czuć się dobrze we własnym ciele i postanowiła coś z tym zrobić. Na łamach naszego portalu publikuje swoje przeżycia związane ze stosowaniem tego produktu.
Waga początkowa 75 kg Waga obecna 67,5 kg
początkowe BMI 25,95 obecne BMI 23,36
Bios Life SlimSTARTT1T2T3T4T5T6T7T8T9T10T11T12Ubytek [w cm]
szyja 33 32 31 31 30 30 30 30 30 30 30 29 29 4
biust 107 104 102 102 96 98 98 97 98 98 96 96 96 11
talia 84 83 83 81 80 82 82 81 80 78 77 77 77 7
biodra 109 107 107 106 102 102 102 100 99 99 99 98 98 11
waga 75 73 72 70 70 71 71 70 69 69 69 68 67 8
18/08/2009
Czas na kontynuację mojego blogu.
Zakończona kuracja przyniosła kilka interesujących zmian w moim życiu.


Odchudzanie to nie wszystko. Jak zawsze, po każdej utracie zbędnych kilogramów, wskazany jest etap stabilizacji.
Mnie pomaga 10 ważnych zasad racjonalnego odżywiania, których staram się przestrzegać.

1. Dieta powinna być urozmaicona
Aby nie dopuścić do powstania niedoborów należy w codziennym jadłospisie uwzględnić produkty ze wszystkich grup: produkty zbożowe, warzywa i owoce, mleko i jego przetwory, produkty dostarczające pełnowartościowego białka. Zasada urozmaicenia powinna dotyczyć wszystkich posiłków.Komponując swój jadłospis należy kierować się 10 zasadami zdrowego żywienia i dodatkowymi informacjami zawartymi w Piramidzie Zdrowego Żywienia.

2. Dbaj o zachowanie stałej masy ciała, odpowiedniej dla Twojego wieku i wzrostu.
Spore wahania wagi, czy to w górę, czy to w dół, nigdy nie są korzystne dla organizmu.

3. Nie wykluczaj ze swojej diety produktów zbożowych.
Produkty zbożowe powinny stanowić podstawowe źródło energii w diecie człowieka. 

4. Włącz nabiał do swojego codziennego jadłospisu.
Mleko i przetwory mleczne są nie tylko głównym źródłem wapnia w diecie, ale dostarczają również białka  oraz witamin z grupy B, A i D. Produkty te są również źródłem składników mineralnych takich jak magnez, potas i cynk. 

 
5. Mięso spożywaj z umiarem, zastępuj je rybami i roślinami strączkowymi.
Mięso jest dobrym źródłem pełnowartościowego białka, a także witamin z grupy B, szczególnie B1,B12, PP oraz łatwo przyswajalnego żelaza. Należy wybierać chude gatunki mięs, a także zastępować je roślinami strączkowymi i rybami (zaleca się spożywanie 2-3 porcji po 150g tygodniowo). 

6. Spożywaj codziennie warzywa i owoce
Warzywa i owoce powinny wchodzić w skład codziennej diety, gdyż są źródłem cennych witamin, zwłaszcza witaminy C oraz B - karotenu. Dostarczają także kwasu foliowego. Zawierają znaczne ilości składników mineralnych takich jak: wapń, potas, magnez, sód. Zawarty w owocach i warzywach błonnik pokarmowy nie ulega trawieniu przez enzymy przewodu pokarmowego. Spełnia on bardzo ważną rolę, m.in. posiada zdolność regulowania pracy przewodu pokarmowego zapobiegając zaparciom, korzystnie wpływa na stężenie cholesterolu i glukozy we krwi. 

7. Ograniczaj spożycie tłuszczów, zwłaszcza zwierzęcych


8. Unikaj cukru i słodyczy
Cukier nie dostarcza żadnych niezbędnych składników odżywczych, jest natomiast źródłem "pustych" kalorii. Nadmierne spożycie cukrów prostych może w konsekwencji prowadzić do otyłości. Produkty te odgrywają także dużą rolę w powstawaniu próchnicy zębów.

9. Ograniczaj spożycie soli


10. Unikaj alkoholu
Alkohol jest produktem bardzo kalorycznym, nie zawiera żadnych niezbędnych składników pokarmowych, a u osób z podwyższonym stężeniem trójglicerydów sprzyja ich dalszemu wzrostowi. W nadmiarze podnosi także ciśnienie krwi. Należy pamiętać, że częste spożywanie umiarkowanych nawet ilości może prowadzić do uzależnienia. Alkohol należy spożywać z umiarem. Nie powinno się przekraczać 2 drinków dziennie. Za 1 drinka uważa się kieliszek wódki, lampkę wina (75-100ml) lub szklankę piwa.

Zasada numer 11: Słuchaj swojego ciała. Ono najlepiej wie, czego mu potrzeba i w jakiej ilości!
10/07/2009
już wkrótce stronka www.supertalia.pl się rozwinie:)
Moja przygoda z Bios Life Slim   dobiegła końca, ale ze względu na to, że chcielibyśmy promować zdrowy styl życia już wkrótce pojawi się tutaj nowa zakładka.
Zapraszam wszystkich do jak najczęstszych odwiedzin!!!
07/07/2009
Raz słońce, raz deszcz.
Tegoroczne lato wybitnie nas nie rozpieszcza, trzeba więc łapać każdy promyk słońca przebijający się przez gęste chmurki. 
Pogoda jest tak samo humorzasta, jak i życie na diecie -  raz dieta - raz nie:)
W celu utrzymania efektów kuracji staram się pilnować zasady 4-4-4-12 i...tyle.
Zdrowe śniadania, żadnego podjadania między posiłkami i życie leniwie posuwa się do przodu:)
Na razie nie tracę na wadze, ale wynika to bardziej z mojej poświadomości.
Teraz już będę musiała radzić sobie sama, bez pomocy Bios Life Slim , ale dam radę.
Bo całokształt tego jacy jesteśmy, wypływa (podobno) ze środka.
A moje wnętrzności mi mówią że jest ok:)



02/07/2009
I kto by pomyślał, że to już lipiec!:)
Wczorajsze spotkanie z budką z lodami, okraszone ogromnym wyrzutem sumienia, nie przyniosło żadnych skutków. Sprawdziłam to dzisiaj na wadze. Ani drgnie. Z Bios Life Slim'em  czy też nie, wiatr mnie nie zdmuchnie - to na pewno:) 

Już czuję w powietrzu zapach weekendu dolatujący zza otwartego okna. Przeciska się wśród zgiełku dnia codzienniego, osładzając każdą minutę spędzoną w zamkniętym biurowcu.
WAKACJE:)
1/07/2009
Przygoda z Bios Life Slim została zakończona już jakiś czas temu. 
Miałam w sobie (i nadal chyba mam) sporo obaw, co do tego, czy aby na pewno nie pojawi się efekt jo-jo.
Wszystko, czego dowiedziałam sie na temat produktu wskazuje jednak na to, że nie ma takiej możliwości. Chyba, że powrócę do bardzo złych nawyków żywieniowych. Ale spokojnie. na razie wszystko pozostaje bez zmian.  Wszystko pod kontrolą. Brzuszek łakomczuszek też:)

I, dziewczyny - o ile zima nie sprzyja mojemu  dietkowaniu, o tyle latem jest jeszcze gorzej!!!:)
Mieszkam teraz naprzeciw budki z lodami włoskimi, które patrzą na mnie niemiłosiernym wzrokiem każdego ranka. Wieczorem z resztą też. I kuszą swym śmietankowym, delikatnym smakiem i słodkim zapachem. Ale jak to mówi moja znajoma "trzeba być twardym a nie miętkim" i ... skosztować tej przyjemności:)

21/06/2009
Waga nie drgnęła. Pozostałam w ostatnim tygodniu kuracji przy moich dotychczasowych 67,5 kg.
Wielkie podsumowanie czas zacząć.
Bez wysiłku i wyrzeczeń ubyło mi w ciagu ostatnich 3 miesięcy 7,5 kg.
Powód do zachwalania Bios Life Slim  jest, bo te minus 7 i pół kilograma to jak dodatkowe 7 i pół kilograma szczęścia:)
Szkoda, że to już koniec mojej przygody z Bios Life Slim .
Na koniec życzę wszystkim odchudzającym się wspaniałych efektów i przemyślanych decyzji w doborze środków wspomagajacych odchudzanie.
Nie traćcie celu z oczu, a osiągnięcie to, czego pragniecie:)

Ja już spróbowałam, teraz Wasza kolej!
14/06/2009
Pzedostatnie ważenie nie pokazało nic nowego.
67,5 kg. Stabilizacja.
12/06/2009
Oj, muszę się pochwalić, bo nie wytrzymam:)
Wiem, że to dzisiaj nie niedziela, ale wyjątkowo weszłam na wagę.
Bo miałam takie dziwne przeczucie...I nie myliłam się!!!
Moja waga pokazała  67,5 kg!!!
Szczerze mówiąc, to powoli już zwątpiłam w to osiągnięcie celu 65 kilogramów i założyłam, że te 69 kg zostaną mi do końca kuracji, a tu taka niespodzianka!

Miłego dnia!

10/06/2009
Do rozpoczęcia kalendarzowego lata pozostało nam jeszcze kilkanaście dni, a ja już witam Was bardzo słonecznie i już prawie wakacyjnie!
Zamierzony cel został prawie osiągnięty - nie zgubiłam co prawda planowanych 10 kilogramów, ale wydaje mi się, że teraz jest to tylko kwestią czasu, bo nabrałam odpowiednich nawyków żywieniowych. 
Krytycznym okiem patrząc na sam produkt, to - nie zrobił on ze mnie modelki:).
 Jestem jednak na dobrej drodze. Średnia utrata wagi to 2 kg miesięcznie, czyli optymalnie! I przede wszystkim -bezpiecznie. Nie ma mowy o osłabieniu organizmu czy wypadających garściami włosach (co zdarza się bardzo często przy zbyt szybkiej i gwałtownej utracie wagi).

Jak dla mnie - wakacje można już zacząć!!! Czuję się świetnie w swoim ciele.
A Wy?
09/06/2009
Obwodowy wtorek po raz kolejny.
Efekt? Szyja w końcu zmalała o 1 cm, no i w bioderkach minus 1 cm.
Talia bez zmian.
Może jestem jakaś nienormalna, ale już czuję, że będzie mi brakować mojego "drinka". A podobno nie ma on działania uzależniającego:) Mnie uzależnił, bo po prawie trzech miesiącach stosowania czuję się super i wcale nie chcę się z nim rozstawać! 

08/06/2009
Jak widać, wczorajsze ważenie nie przyniosło jakichkolwiek zmian na paseczku wagi.
Przyznam szczerze, że znowu przez jeden dzień zapomniałam zupełnie o moim Bios Life Slim , czego tym razem zupełnie nie odczułam. Nie miałam wzmorzonego apetytu. 
A dzisiejeszy dzień zepsuł mi marudny Klient, z którym nie mogłam dojść do porozumienia. Tak mnie zdenerwował, że aż odebrał mi apetyt...(swoją drogą - jestem dla niego pełna podziwu, bo mnie jednak trudno wyprowadzić z równowagi). 
Jaki poniedziałek, taki cały tydzień? Chyba nie należy w to dzisiaj wierzyć:)
Byle do czwartku!

05/06/2009
Bliżej -  już coraz bliżej do końca kuracji. I z dnia na dzień wszystko się zmienia. Moje nastawienie, moje samopoczucie. W czasie tych trzech miesięcy nie było trzęsieni ziemi, nie było ogromnej rewolucji. Ludzie nadal rozpoznają mnie na ulicy:) Nie to jednak było celem tej kuracji.
Miałam sprawdzić, czy produkt działa i jednoznacznie moge stwierdzić, że tak!
Krok po kroku dowiedziałam się, czego tak naprawdę potrzebuje człowiek, żeby być szczęśliwym. Zadowolenie z siebie, z własnego wyglądu, ale przede wszystkim - akceptacji siebie takim, jakim się jest naprawdę. To nie kilogramy świadczą o tym, jakim jesteś,a  raczej uśmiech na twarzy, radość z życia sprawia, że człowiek czuje się dobrze. Dodatkowe zgubione kilogramy uskrzydlają, ale tak naprawdę przemiana w procesie odchudzania to przemiana w psychice, zmiana myślenia o sobie.

I ta niesmowita myśl, że zrobiłam coś w trosce o swoje własne zdrowie, zgodnie z potrzebami mojego organizmu, po to by jak najdłużej cieszyć się wszystkim:) Jupiiii!

Weekend czas zacząć:)

02/06/2009
Dzień dobry bardzo:) 
Bardzo deszczowo, ale i przyjemnie. Badania naukowe potwierdzają, że  we wtorek jesteśmy najbardziej wydajni w pracy. Dokładnie o godzinie 11 (i dlatego zawsze się cieszę o tej jedenastej, że właśnie wkraczam w fazę największego zaangażowania zawodowego).

Wczorajsze pytanie dotyczące braku zmian wagowych zaprzątnęło mi całą uwagę. Dlatego też bezpośrednio skontaktowałam się z naszym lekarzem, Gereonem Boos.
I jestem cała w skowronkach:))) 

Jak się okazało: Bios Life Slim powoduje spalanie tkanki tłuszczowej, co bardzo łatwo zmierzyć jest taśmą, bo obwody natychmiastowo spadają w dół. Do tego przy niewielkiej dawce ruchu, znikający tłuszcz zamienia się w mięśnie, a należy pamiętać o tym, że mięśnie ważą aż 8 razy więcej niz tłuszcz!!! W efekcie może nie traci się zbyt wiele na wadze, ale poprawia sie ogólna wydolność organizmu (co jest u mnie bardzo zauważalne, chociaż nadal na basenie dostaję zadyszki:) i oczywiscie dodatkowym atutem jest zmiana sylwetki. A to brzuszek mniej wystaje, a to cera staje się bardziej promienna i ogólnie na nowo kształtuje się pięknie zarysowana, w pełni kobieca sylwetka.

A dzisiaj rano były kolejne pomiary. I kolejny cenrymetr ubył mi w talii!:)
Minus 2 cm w biuście:(
Bioderka zostają nieposkromione.

Im wiecej zniknie tłuszyku z okolic talii, tym lepiej dla mnie i dla mojego zdrowia. Dlatego po kuracji mam zamiar wyrzucić z domu wagę, a moim wyznacznikiem dalszego stylu odżywiania będzie taśma do mierzenia. W końcu chcę być zdrowa i szczupła, a nie szczupła i tylko pozornie zdrowa.

Rozsądek ponad wszystko:) "Bo żyje się raz..."

01/06/2009
Zawsze myślałam, że nie jestem wrażliwa na stany pogodowe, a tymczasem po upływie zeszłego tygodnia mogę jasno stwierdzić, że był to najgorszy tydzień, jaki do tej pory przeżyłam. Nawet waga była przeciwko mnie.Coś takiego!
Jak się wali, to wszystko po kolei. Całe szczęście, zeszły tydzien jest już tylko wspomnieniem:)
A więc mówię mu z przyjemnością "bye bye" i wchodzę w kolejny. Tym razem pełna optymizmu. I niech żaden deszcz, ani żadna wichura nie zagląda do mnie tym razem! Zabronione!:)

A wszystkim Dzieciom, i tym małym, i tym dużym życzę wszystkiego najlepszego z okazji ich święta:)

31/05/2009
Przygody ciąg dalszy:)
Po wczorajzym ważeniu oczy wyszły mi na wierzch ze zdziwienia. Niestety, nie było to pozytywne zdziwienie.
Pomimo tego, że wydawało mi się, że chudnę (o czym mogłyby świadczyć dużo luźniejsze spodnie, chociażby w okolicach ud), to jednak waga pozostaje niewzruszona i pokazuje to okropne 69. Co będzie dalej -  nie wiadomo.
Nadal jednak dziwi mnie fakt ubywających centymetrów z równoczesnym brakiem spadku wagi. Mhm...
Może to odbudowują się moje utracone mięśnie? Ale, ale...przecież ja nigdy nie miałam więcej mięśni niż teraz! 
Trzeba będzie wybrać się na pogaduszki do prawdziwego dietetyka:) Ja co prawda studiuję dietetykę, ale jestem raczej raczkująca w tych sprawach, a tutaj trzeba nam eksperta z prawdziwego zdarzenia:)
28/05/2009
Zostały mi ostatnie 3 tygodnie z Bios Life Slim. 21 dni i zobaczymy ostateczne  efekty. Czy to dużo?
Mam już przygotowane zdjęcie sprzed kuracji, mam ich nawet kilka, jedno gorsze od drugiego:)))
Samopoczucie u mnie dzisiaj bardzo kiepskie, od dwóch dni chodzę mało przytomna z powodu bólów głowy.
Wynika to chyba z tych załamań pogodowych, chociaż nigdy nie byłam osobą wrażliwą na takie rzeczy. Czy to juz starość? Obawiam się, że to po prostu widmo nadciągającej sesji:)))



27/05/2009
Wczorajsze pomiary, choć przeprowadzone wieczorem zamiast rankiem, są zadowalające.
Z talii ubyło mi kolejne 2 cm, co znaczy że tłuszczyk powoli, ale systematycznie znika.
Ostetcznie pewnie znikałby szybciej, gdybym włączyła do mojego codziennego planu dnia bieganie lub inny sport, ciągle jednak brakuje mi na to czasu.

Im dłuższy jest dzień, tym mniej mam czasu, jak to jest?




25/05/2009
Kolejny tydzień czas zacząć!
To już 10. tydzień z Bios Life Slim.
Moje dotychczasowe spostrzeżenia na temat tego produktu:
* bardzo szybka poprawa stanu skóry, włosów i paznokci
* spadek masy ciała o 6 kg w ciągu 10 tygodni stosowania 
* przypływ energii, poprawa ogólnej kondycji psychicznej

...czyli jak na razie wszystko zgadza się z tym, co obiecują jego producenci.

Popijam sobie właśnie Tymbarka pomidorowego, a na zakrętce pisze: coś pozytywnego:) Coś pozytywnego na dzisiaj? 28 stopni Celcjusza w Krakowie. Yeah, słonko jak zwykle nas rozpieszcza:)
Życzę udanego poniedziałku wszystkim stałym bywalcom supertalii:)



24/05/2009
Wierna staremu nawykowi, obowiazkowo zaliczyłam dzisiaj wejście na wagę.
Bez żadnego zachwytu stwierdzam, że spadła o 0,5 kg. Waga wskazuje bezlitosne 69 kg.
Kolejnym moim celem jest osiągnięcie 65 kg, ale czy Bios Life Slim™  zadziała w ciagu ostatnich tygodni?
Bardzo istotna rzeczą jest to, że ostatnio niewiele piję. A w przypadku przyjmowania BiosLifeSlim 2 l wody dziennie jest po prostu koniecznością. I pewnie stąd ten niski spadek wagi...

22/05/2009
Czy wiedziałyście o tym, że w procesie odchudzania jest ważne nie tylko to, ile kalorii dziennie zjemy, ale rówież to, jak są one rozłożone w ciągu dnia?
Doszukałam się w jednym z czasopism dietetycznych ciekawych informacji na ten temat.  Dla naszego organizmu nie jest wszystko jedno, czy w ciągu dnia dostanie dwa posiłki po 500 kcal czy też np. 4 po 250!
Słaba przemiana materii, na którą skarży się wiele osób walczących z nadwagą, wynika w dużej mierze z uwarunkowań genetyczntycznych, jednak same możemy również przyspieszyć jej tempo!!!

Jak tego dokonać?
  •  4-5 małych posiłków dziennie(300-400kcal) zamiast 2-3 dużych przyspieszy skutecznie Twój metabolizm! Organizm przyzwyczai się wtedy do regularnej dostawy energii i przyspieszy tempo spalania kalorii.
  •  2 l wody to absolutny przymus, jeśli chcesz oczyścić organizm ze zbędnych kilogramów. Nie lubisz wody? Pij smakowite herbatki ziołowe lub owocowe(bez cukru), rozcieńczone soki (bez cukru lub z małą ich zawartością), przygotuj sama domowa lemoniadę. 

To pierwsze dwa kroki, które sprawią, że twoja przemiana materii będzie pracować na wysokich obrotach. Kolejnym krokiem  jest ruch, wskazany zawsze i wszędzie:)
21/05/2009
O Bios Life Slim robi się w Polsce już coraz głośniej.
Akurat mnie nie zależy tyle na rozgłosie, co na utraconych kilogramach:)
Jestem już coraz bliżej końca kuracji i pełna obaw, czy uda mi się zrzucić jeszcze ze 2-3 kg. Planowo miałam zakończyć kurację 17.06, ale ze względu na tygodniową przerwę, wszystko przeciągnie się do 24.06.2009. W sam raz na powitanie lata:)))
18/05/2009
Dlaczego tyjemy?
Brak ruchu, , wysokolkaloryczne posiłki i nieregularność ich jedzenia to główne powody przybierania na wadze.
W procesie tycia i chudnięcia bierze jadnak udział również Twoja osobista przemiana materii.
Jeśli zadano by ci pytanie, dlaczego tyjesz, prawdopodobnie wśród przyczyn wymieniłabyś „słabą przemianę materii". Wiele osób uznaje takie stwierdzenie za usprawiedliwienie nadwagi i nieudanych prób schudnięcia. Tymczasem sami mamy niemały wpływ na tempo naszej przemiany materii!!!

Przemiana materii, czyli metabolizm to całokształt przemian biochemicznych i towarzyszących im przemian energii, zachodzących w komórkach żywych organizmów i stanowiących podłoże wszelkich zjawisk biologicznych. Oznacza to po prostu proces przetwarzania i wykorzystywania jedzenia przez organizm. „Dobra" przemiana materii to szybkie i sprawne przyswajanie składników odżywczych z pożywienia. Jednym słowem: jedzenie tyle, by wszystko spalić, a nic nie odkładać na zapas.

Tempo przemiany materii wyznaczają: geny, wiek, płeć, masa ciała, tryb życia, sposób odżywiania oraz stan zdrowia. Na niektóre z tych czynników nie mamy, niestety, wpływu. Innymi jak najbardziej możemy kierować i sprawić, że przemiana materii będzie szybsza (czyli „lepsza").

Tryb życia. 
Im bardziej siedzący, tym metabolizm wolniejszy. Jeśli masz pracę, która wymaga tkwienia na krześle przez 10 godzin, musisz zmobilizować się do ruchu rano, wieczorem i w wolne dni. Idź na spacer, wsiądź na rower, zapisz się na basen, siłownię czy aerobik.

Dieta. 
Dla tempa metabolizmu istotna jest regularność. Powinnaś jeść o mniej więcej tych samych porach (najlepiej 3 większe i 1-2 mniejsze posiłki, co trzy-cztery godziny), podobnie duże porcje. 
Sprytne tricki. Zarówno stosując dietę, jak i odżywiając się normalnie, możesz niedużym wysiłkiem nieco przyspieszyć przemianę materii. 
- Dodawaj do potraw przyspieszające trawienie przyprawy: imbir, cynamon, bazylię, oregano, estragon.
- Jadaj często produkty bogate w jod (ryby i owoce morza, szpinak, szczypiorek, jaja). Zwykłą sól kuchenną zastąp solą jodowaną. Kupując wodę mineralną, wybieraj taką z duża zawartością tego pierwiastka. 
- Pij jak najwięcej, minimum 8 szklanek płynów dziennie, małymi łyczkami i powoli. Najlepszy wybór to woda mineralna (zero kalorii).
- Wybieraj produkty bogate w błonnik (gruboziarniste kasze, razowe pieczywo, warzywa, owoce). Dosypuj do potraw otręby. 
- Jeśli jesteś zdrowa, każdego ranka jeszcze przed śniadaniem wypij filiżankę kawy lub mocnej herbaty - kofeina „podkręca" przemianę materii.
17/05/2009
No i pojawiło się upragnione 69,5 kilograma!!! Nie jest to wyjątkowo dużo poniżej tej mojej koszmarnej wagi 70, ale nastraja jak najbardziej pozytywnie. A przynajmniej mobiluzuje do trwania przy wcześniej przyjętych postanowieniach.

14/05/2009
Bez ruchu - ani rusz!
O tym, że  ważne dla organizmu jest dostarczenie mu odpowiedniej dawki ruchu - nie trzeba nikogo przekonywać.
Uprawianie jakiegokolwiek sportu  ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. 
Ćwiczenia fizyczne:
- obniżają ciśnienie krwi
- obniżają ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych
- chronią przed osteoporozą, gdyż zwiększają ilość masy kostnej
- redukują tłuszczową masę ciała
- wpływają na wzrost cholesterolu HDL (tzw. dobrego cholesterolu) oraz redukcję frakcji LDL (tzw. złego cholesterolu)
- obniżają ryzyko cukrzycy 
- poprawiają samopoczucie

Korzyści płynące z aktywności fizycznej:
- organizm wytwarza endorfiny, zwane hormonami szczęścia, a te wprowadzają w stan euforii,  
- zwiększa się ogólny przepływ krwi, co wpływa na:
dostarczanie odpowiedniej ilości krwi do tkanek oraz przyspieszenie ich metabolizmu
zaopatrywanie tkanek w tlen oraz transport dwutlenku węgla
transport materiałów budulcowych i energetycznych (do mózgu i mięśni), metabolitów (z tkanek) oraz hormonów i innych związków
utrzymanie stałej temperatury ciała, ochronę organizmu przed przegrzaniem
lepsze ukrwienie narządów aktywnych w czasie wykonywania ćwiczeń
- powoduje pozytywne zmiany układu krążenia (obniżenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych np. zawału serca, miażdżycy) 
- zwiększa masę kości i stopień ich mineralizacji, zapobiega zatem osteoporozie
- zmniejsza wydzielanie i stężenie insuliny we krwi, co obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę
-nasila spalanie kalorii 
- przyspiesza przemianę materii, zmniejsza tkankę tłuszczową
- poprawia odporność, mobilizuje układ immunologiczny
13/05/2009
Dlaczego Bios Life Slim ?

Bo tylko on, jako jedyny  suplement diety na rynku poprzez swoje innowacyjne składniki:

• aktywuje mechanizmy spalania tłuszczu w organizmie

• kontroluje prawidłowy poziom cukru we krwi

• dostarcza ponad 20 ważnych dla zdrowia witamin i mikroelementów

• dba o florę jelitową i odpowiednie trawienie

• poprawia poziom cholesterolu we krwi – podnosi poziom dobrego cholesterolu (HDL), obniża też poziom tzw. złego cholesterolu we krwi(LDL)

• aktywuje Twój system odpornościowy

• dodaje energii, nie powodując przy tym takich objawów jak nadmierna pobudliwość czy roztrzęsienie

...dodatkowo: poprawia stan skóry, włosów i paznokci. Nie jest to więc żaden środek wspomagjący tylko odchudzanie.
Jego pozytywne działanie ma wpływ na poprawę funkcjonowania całego organizmu!

 

 

12/05/2009
Kilka słów o diecie, odchudzaniu i nadwadze.

Nadmiar tłuszczu w jamie brzusznej (wisceralnego) 
ma związek z nadmiernym wydzielaniem insuliny (hiperinsulinemią). 
Obecność nadmiernej ilości komórek tłuszczowych sprzyja powstawaniu hiperinsulinemii.
Nadmiar insuliny działa nie tylko na gospodarkę węglowodanową, ale także tłuszczową i białkową, 
nasilając procesy kumulowania w organizmie -  łatwiej gromadzimy i odkładamy zapasy. 
Insulina także sprzyja zatrzymywaniu jonów sodu w kanaliku nerkowym, 
co z kolei jest jedną z przyczyn nadciśnienia. 

Uzyskanie odpowiedniej wagi ciała ma, oczywiście, 
wpływ na nasze zdrowie. Jeśli pacjent schudnie,
najlepiej 10% swojego ciężaru, to już widzimy korzyści metaboliczne. 
Znacznie obniża się poziom cholesterolu, glukozy we krwi, trójglicerydów,
zmniejsza się ciśnienie krwi.

Co pewien czas pojawiają się mody na jakąś dietę. 
Sama byłam kiedyś fanką diety South Beach, której pierwsza faza opiera się na posiłkach białkowych.
Ma ona wielu zwolenników. Nie jest to jednak racjonalne, z tego względu, że nadmierna ilość białka w organizmie prowadzi do jego zakwaszenia. Racjonalan dieta powinna opierać się na ograniczonej ilości tłuszczów zwierzęcych przy dużym udziale tłuszczów pochodzenia roślinnego (oliwa z oliwek). W diecie nie powinno zabraknąć odpowiedniej dawki węglowodanow, które regulują funkcje trawienne organizmu (głównie produktu pełnoziarniste - chleb pełnoziarnisty, kasze, makaron).




11/05/2009
Bez zapału weszłam wczoraj na wagę i okazało się, że ten kilogram, który "zarobiłam" na urlopie zniknął tak samo szybko, jak urlop:).
na szczęście nie tylko to, co dobre, szybko się kończy.


Śni mi się po nocach "6" z przodu, której nie widziałam od dawna...
jeśli wszystko pójdzie zgodnie z moimi optymistycznymi przewidywaniami - już w niedzielę zobaczę moją upragnioną szósteczkę:) 

Trzymam kciuki, sama za siebie, a co tam:)

08/05/2009
Weekendowo witam wszystkich zaglądających od czasu do czasu na supertalię:)
"Supertalia" zrobi z Ciebie Superlaskę! I niech będzie to hasłem przewodnim mojej prywatnej kampanii walki z nadwagą.
Mi do ideału jeszcze sporo brakuje, ale od początku nie zakladałam sobie, że po kuracji będę ważyła 20 kg mniej. I tego też nie potrzebuję. Najważniejsze to dobre sampoczucie i w końcu zadowolenie z własnej figury. A to z dnia na dzień rośnie:))))
Dzięki temu mogę bez skrępowania cieszyć się nadchodzącym  latem!!!

A tymczasem muszę podzielić się nowinkami na temat Bios Life Slim. Już wkrótce będzie o nim głośno w całej Polsce...! Zobaczycie sami!
07/05/2009
O oponkach, które są zmorą i potrafią zniszczyć urok niejednych zakupów.
Zdarzyło Ci się z pewnością nie raz wybrać na zakupy w poszukiwaniach czegoś wystrzałowego na najbliższą imprezę.
Wchodzisz do jednego sklepu, do drugiego i do kolejnego.... po dwugodzinnych poszukiwaniach między wieszakami w końcu ją masz:) Wymarzona bluzka czeka własnie na Ciebie! Już masz ją w dłoniach i lecisz jak w te pędy do przymierzalni (jeżeli jesteś w jednej ze słynnych Galerii w Krakowie to czekasz  pół godziny w kolejce, ale zawsze z ogromną nadzieją, że trud będzie nagrodzony:) Wchodzisz wreszcie do przymierzalni i...ręce opadają. Bluzka, taka piękna na manekinie okazuje się za ciasna... Z jednej i drugiej strony wylewają się "boczusie", z przodu bebech sterczy niesamowicie. Cały urok zakupów znika w jednej chwili.
Radość z najbliższej imprezy również znika jak bańka mydlana.

Co zrobić? 
Zmobilizować się!!! Samo nie przyszło i samo nie odejdzie! Kilogramy nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie ma czegoś takiego jak dieta cud. BiosLifeSlim również nim nie jest. Jest za to wstępem do nowego, szczupłego życia. BiosLifeSlim nie zagwarantuje Ci, że schudniesz nie zmieniając swoich nawyków żywieniowych. Za to będzie ogromnym krokiem ułatwiającym przejście na zdrowy styl życia. Bez uczucia głodu, bez uczucia osłabienia organizmu, Twój organizm powoli i skutecznie będzie spalał złogi nagromadzonego tłuszczu.
Niesamowicie ważna jest tutaj konsekwencja w działaniu połączona z jasno wyznaczonym celem, które mogą przynieść niesamowite rezultaty. Pod warunkiem, że naprawdę chcesz schudnąć.
A często zdarza się i tak, że gdzieś w natłoku codziennych zdarzeń nasze cele znikają nam sprzed oczu.... Ale -  nie dajmy się zwariować:) Nadwaga nie jest tylko problemem estetycznym. Nadwaga to przede wszystkim problem zdrowotny. Walczmy o to co ważne, bo zdrowie mamy tylko jedno!!!
06/05/2009
Jak obiecałam, tak zrobiłam. Znowu zaczęłam pić Bios Life Slim.
Tym razem kuracja będzie przeprowadzona od A do Z, a tę małą przerwę trzeba będzie albo przemilczeć albo w miarę szybko zretuszować.
Bios Life Slim naprawdę ułatwia sprawę. Przede wszystkim pomaga utrzymać na wodzy zachcianki na niektóre pokarmy (w moim wypadku na słodycze i naleśniki) i skutecznie hamuje apetyt na więcej.

ten inteligentny produkt pozwala Ci wsłuchać się we własny organizm, który bardzo dobrze wie, kiedy jest syty.
Ważne jednak, aby stosować BiosLifeSlim zgodnie z zaleceniami.
Nie należy zatem  pić więcej niż dwa "drinki" dziennie. A to trudne, bo jego smak naprawdę może przypaść do gustu:)
05/05/2009
Sporo się o nim mówi, ale tak naprawdę niewiele osób wie, czym jest  Indeks Glikemiczny.  
W ramach dokształcania się przed zbliżającą się sesją przeczytałam kilka istotnych informacji na ten temat. Ciekawe i z pewnością przydatne, dla każdego, kto chce zdrowo i mądrze schudnąć.

Oblicza się go dzieląc poziom glukozy we krwi po przeprowadzeniu testu żywnościowego z udziałem 50 gram węglowodanów, 
przez poziom glukozy uzyskany po spożyciu danego produktu. 
Na przykład indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50 gram danego produktu, 
poziom glukozy wzrośnie o 70 procent, tak jak po spożyciu 50 gram czystej glukozy. 
Indeks glikemiczny żywności nie może być ustalony na podstawie jej składu lub wskaźników wchodzących w jej skład węglowodanów. 
Aby go wyznaczyć, należy podać konkretny produkt, konkretnej osobie. Podaje się dany produkt grupie osób a następnie przez dwie godziny, 
co 15 minut pobiera im krew i bada się poziom cukru. 
Tym sposobem uzyskuje się przeciętną wartość IG. 
Wartość średnia jest powtarzalna, a badania wykonane w różnych grupach ochotników dają zbliżone wyniki. 

Im wyższa wartość IG danego produktu, tym wyższy poziom cukru we krwi, po spożyciu tego produktu. 
Zjedzenie węglowodanu o wysokim IG doprowadza do gwałtownego skoku poziomu cukru wywołującego w odpowiedzi duży wyrzut insuliny. 
Poziom cukru szybko ulega obniżeniu i podobnie do wahadła, które znacznie wychyliło się w jedną stronę i musi to podobnie uczynić w przeciwną - poziom cukru nie spada do wartości wyjściowej lecz znacznie niższej, źle już tolerowanej przez organizm a nazywanej hipoglikemią. 
Taki gwałtowny spadek może objawiać się, np sennością, brakiem energii lub innymi również mało przyjemnymi doległościami.
Poza tymi doznaniami - objawem hipoglikemii jest głód. Chęć jego zaspokojenia jest powodem niekontrolowanego pojadania. 

Produkty o wysokim IG sprzyjają tyciu na dwa sposoby: wywołują głód, co sprzyja częstszemu jedzeniu i działają anabolicznie, dzięki powodowaniu dużych skoków poziomu insuliny. Insulina reguluje poziom cukru, ale też powoduje aktywacje procesów przyswajania, co w praktyce przekłada się na tycie. Insulina aktywuje procesy neolipogenezy - tworzenia tłuszczy - głównie z dostarczanych węglowodanów. W tej też formie następuje składowanie. Ponadto insulina ułatwia deponowanie tłuszczy krążących w surowicy krwi do komórek tłuszczowych. Jest więc ona tzw. hormonem anabolicznym.
   Wysoki poziom insuliny sprzyja tyciu.
 Ów wysoki poziom związany jest zaś z konsumpcją pewnej grupy węglowodanów, 
które w sposób gwałtowny i znaczny podnoszą chwilowy poziom glukozy w surowicy krwi, 
czyli innymi słowy, mają tzw. wysoki indeks glikemiczny (wyższy lub równy 70). 
Natomiast spożycie produktu o niskim indeksie glikemicznym powoduje powolny i relatywnie niewielki wzrost poziomu cukru i co za tym idzie 
- niewielki wyrzut insuliny. Produkty takie nie są więc sprzymierzeńcem tycia.
 Warto pamiętać, że przetwarzanie produktów żywnościowych (obróbka termiczna, czas obróbki termicznej) podwyższa ich indeks glikemiczny.

... i już wszystko jest jasne!
Chcesz schudnąć - pilnuj starannie, aby Twoje posiłki miały starannie zbilansowany indeks glikemiczny.

04/05/2009
Ta ogromna luka pomiędzy poprzednim i dzisiejszym wpisem wynika z niczego innego jak z urlopu:)

W związku z tym zrobiłam dzisiaj pomiary i ...mina mi  zrzedła. Odstawiłam Bios Life Slim na kilka dni (w sumie to na cały tydzień), bo chciałam sprawdzić co się stanie. Nie mam się jednak czym pochwalić. Zamiast trzymać się rygorystycznie wyznaczonych pór posiłków, po prostu sobie jadłam, co chciałam i kiedy chciałam. Nie zachowałam zalecanych, 4-godzinnych odstępów między posiłkami 
i na każdym kroku dawałam się skusić. Efekt - widoczny. W szczególności na wadze.
Kilka centymetrów na plusie i jeden kilogram do przodu.

Ale - dzisiaj powracam na nowo! W kuracji trzymiesięcznej nie ma co prawda przewidzianej przerwy, ale skoro już i tak jest po fakcie...W ramach powrotu na "dobrą drogę odchudzania", postanawiam na dalszym etapie walki z kilogramami trzymać się wszelkich wytycznych, tj. pić mojego drinka BiosLifeSlim przed każdym śniadaniem i  obiadem. Bez wymówek i zapominania.

A może to waga się zepsuła?:)
24/04/2009
Można wiedzieć wszystko, a z pewnością wiele na temat odchudzania i ...najzwyczajniej w świecie nic z tym nie robić.
Można racjonalnie podejść do sprawy, zacząć się powoli odchudzać, sporo ruszać i osiągnąć jakiś tam efekt. Do tego jednak niezbędna jest wytrwałość i konsekwencja w działaniu, której wielu z nas nie posiada, albo posiada znikome jej ilości.
Można "na złość komuś" męczyć się na siłowni, wyciskać siódme poty z siebie, po to tylko, żeby dojść do granicy wytrzymałości.
Można również być zadowlonym z siebie takiego, jakim się jest i po prostu...cieszyć się życiem.
Być pełnym zdrowia i pozytywnej energii.

Przechodziłam przez wszystkie fazy po kolei. Nie twierdzę, że jestem w ostatnim opisanym etapie, ale czuję już namiastkę tego szczęścia.
Bios Life Slim  z pewnością mnie nie uszczęśliwiło, ale ułatwiło mi tę drogę.
Zastanawiający jest fakt, jak niewiele czasem potrzeba człowiekowi, aby na nowo poczuł się kimś wyjatkowym! :-)
23/04/2009
wszystko idzie gładko jak po maśle.
Dzięki temu, że schudłam, odzyskałam wiarę w to, że jak się chce, to jednak można wiele, a nawet troszkę więcej:)

21/04/2009
Dzisiaj, z okazji pięknej wiosny będzie coś na wesoło:)
Zabawne, dopóki nie jest prawdziwe... Przeczytajcie!


Wszystkim ogólnie znana to sprawa, 
Wielu Polaków męczy nadwaga. 
Choć trzeba przyznać, wielu się trudzi,  
By znaleźć sposób jak się odchudzić. 

Często wysiłki nie są skuteczne, 
Nie wystarczają chęci najlepsze. 
Więc zastanowić nam się wypada, 
Jak większość ludzi w Polsce dziś jada. 

Mięso kochają jadać Polacy, 
Kiedy już przyjdą do domu z pracy. 
Uprzedza przy tym każdy swą żonę, 
By wszystko było dobrze smażone. 

W kuchniach panuje kotlet schabowy, 
O rybach prawie nie ma tu mowy. 
Nie dla nas marchew, nie dla nas kasze, 
Chcemy pulpety oraz gulasze. 

Jemy pasztety, boczki, rolady, 
Torty, ciasteczka i czekolady. 
Kremy co mają kalorii wiele, 
Sosy, zacierki i beszamele. 

Nie dla nas jakieś warzywne papki, 
Tłusty majonez zdobi kanapki. 
Odkąd wolności nadeszły czasy, 
Są w sklepach boczki oraz kiełbasy. 

Reklama psuje wciąż zdrowiu szyki, 
Wszczepiając w naród zgubne nawyki. 
Nową fundując Polakom plagę, 
Ucząc ich: "Głodny? Zjedz czekoladę!" 

Tyją więc dzieci, młodzi i starzy, 
Licząc, że jakiś cud się wydarzy, 
Nauka cuda zdziałać dziś może! 
Niech więc nauka nam dopomoże! 

Ta więc stworzyła cudowne diety, 
Znowu jeść możesz tłuste kotlety. 
 

Wyznajmy jednak tę prawdę trudną, 
Po super-dietach ludzie nie chudną. 
W wielu przypadkach odwrotnie było: 
Wielu z nich raczej bardziej utyło. 

Tak to niestety jest na tym świecie, 
Prawda ta czasem mocno nas gniecie, 
Że co dla ciała niesie uciechę, 
Bywa niezdrowe, albo jest grzechem. 

Kto nam potrafi mądrze doradzić? 
Jak z plagą tycia sobie poradzić? 


Odrzuć zasmażki chipsy i sosy, 
Smalec, rolady, tłuste bigosy. 
Lekkie potrawy teraz zastosuj, 
Miast mięs smażonych - rybę ugotuj. 

Jeśli dbać chcemy o zdrowie nasze, 
Ceńmy owoce, warzywa, kasze. 
Również w tej radzie wiele jest racji: 
Chcesz mieć figurę - nie jedz kolacji! 

"STOP"! Krzyk do nieba głośny się wzbija, 
"Czy żywy człowiek trud ten wytrzyma?" 
Jednak... na pewno warto się trudzić, 
Rośnie entuzjazm by się odchudzić! 



O swojej diecie, z nadejściem wiosny, 
Chwali się żonie rodak radosny. 
"Lecz... jutro zacznie się moja dieta, 
Dzisiaj kochanie, zrób mi kotleta!" 

20/04/2009
I po weekendzie.
Natłok przyjemnych  obowiązków związanych z szybkim nadejściem lata spowodował, że zupełnie wyleciało mi z głowy niedzielne ważenie.
A  dzisiaj z samego rana poprawił mi się  humor, kiedy po śniadaniu okazało się, że waga, ni stąd ni zowąd stanęła na wdzięcznej liczbie 70! I ani drgnie do przodu. Dla pewnosci sprawdziłam 8 razy, 
czy z wagą wszystko ok. Działa, całe szczęście, bez zarzutu. 
Jest szansa na to, że być może wkrótce zobaczę upragnioną 6. na wskaźniku.
Sam fakt, że moje BMI jest już w normie, to niesamowite osiągnięcie.
Czyli, podsumowując miesięczną kurację Bios Life Slim - zgubiłam łącznie 5 kilogramów!


17/04/2009
Dzisiaj mija miesiąc, odkąd na własnej skórze testuję Bios Life Slim.
31 dni przeminęło bardzo szybko, a efekty są co najmniej zadowalające.
Po pierwsze. 
Wskazówka na wadze pokazała w zeszłą niedzielę minus okrągłe  3 kilogramy! A nie zapominajcie, że po drodze były Święta Wielkanocne i miałam sporo słodkich grzeszków na koncie... Obwody zmniejszyły się o 13 centymetrów
Po drugie. Poprawił się stan mojej skóry. Wyraźnie zmniejszyły się objawy trądzikowe, które nękają mnie od dawna.
Po trzecie. Jeśli Red B. dodaje skrzydeł, to Bios Life Slim  sprawia, że jesteś na samym szczycie:)
Bios Life Slim poprawia mi nie tylko samopoczucie(bo w końcu robię coś dla siebie i z myslą o sobie naprawdę), ale też daje niesamowitego powera:)
Po czwarte. Dzisiaj rano zmieścilam się w spodnie, które od dawna "zatrzymywały się" gdzieś w okolicach bioderek:)
Juz nie mogę doczekać się niedzielnego rytuału z wagą w roli głównej.
Wszystkim czytelniczkom życzę udanego weekendu!
16/04/2009
Z pamiętnika dietowej maniaczki...
na diecie jestem od zawsze. I zawsze od poniedziałku. Najczęściej do wtorku, jeśli nie do wieczora tego samego poniedziałku:) czy nie jest to i Wam znajome...?!

" Nie żyjesz po to, by jeść, lecz jesz po to, by żyć"  powiedział Sokrates i sporo miał w tym racji.
Jak jednak nauczyć się przestawić ze złych nawyków, jak zrezygnować z  zagłuszania jedzeniem własnych emocji?
Jak sprawić, by uwielbiana czekolada z wroga stała się przyjacielem szczupłej sylwetki?
Najprostsza droga jest najlepszą drogą. W prostocie tkwi nie tylko piękno, ale i siła. Dlatego wystarczy najzwyklej w świecie wsłuchac się we własne ciało, ktore delikatnie, ale wyraźnie sygnalizuje nam, czego w danym momecie potrzebuje. Masz ochotę na czekoladę? W taklim razie skuś się. Twoje ciało nie mówii jednak o tym, ze ma ochotę na całe 550 kcal(które zawiera cała tabliczka czekolady). Dlatego rozkoszuj się smakiem jednej, dwóch kosteczek, no może i trzech...

Tak. Łatwo powiedzieć! Czy i Wam jest trudno przeżyć dzień bez podjadania łakoci?
I wcale nie jest to takie  łatwe, zjeść kosteczkę, a resztę beznamiętnie zostawić w szafce?
Przeżywałam to nie raz, jednak teraz radzę sobie z tym świetnie.
Odkąd piję Bios Life Slim nie odczuwam prawie wcale potrzeby jedzenia nadmiernej ilości słodyczy.
Kiedyś niesamowity łasuch, teraz - zaczynam czuć, że po powoli udaje mi się wprowadzać zmiany w moim jadłopsisie, które pozytywnie wpływają na moje ogólne sampoczucie. A wszystko to odbywa się powoli, bez żadnych gwałtownych efektów, ale wystarczy tylko na mnie popatrzeć (zdjęcia już wkrótce), a różnica jest ogromna. Samopoczucie jest również bardzo ważne, a ja czuję się teraz po prostu...lekko!
 

14/04/2009
Po świątecznym szaleństwie przyszedł czas na pomiary.
Przebrnąłam przez te święta zupełnie bez ograniczeń. 
Skusiłam się, i to nie raz, na mój ulubiony sernik wiedeński. I nie tylko na niego:)

I pomimo tego, mierząc się stwierdziłam, że pomiary się pomniejszyły!
Obawiałam się wcześniej, że nic a nic się nie zmieniły, bo przecież waga pozostała ta sama co tydzień temu. A jednak myliłam się. 
Pozbywam się powoli, ale skutecznie tłuszczyku z brzucha.
Tak trzymać!
14/04/2009
Bez ruchu - ani rusz!
O tym, że  ważne dla organizmu jest dostarczenie mu odpowiedniej dawki ruchu - nie trzeba nikogo przekonywać.
Uprawianie jakiegokolwiek sportu  ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. 
Ćwiczenia fizyczne:
- obniżają ciśnienie krwi
- obniżają ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych
- chronią przed osteoporozą, gdyż zwiększają ilość masy kostnej
- redukują tłuszczową masę ciała
- wpływają na wzrost cholesterolu HDL (tzw. dobrego cholesterolu) oraz redukcję frakcji LDL (tzw. złego cholesterolu)
- obniżają ryzyko cukrzycy 
- poprawiają samopoczucie

Korzyści płynące z aktywności fizycznej:
- organizm wytwarza endorfiny - neuroprzekaźniki, zwane hormonami szczęścia, a te wprowadzają w stan euforii, doskonały nastrój, poprawiają samopoczucie, łagodzą stresy
- wzrasta zapotrzebowania mięśni na tlen, zwiększa się tempo przemiany materii
- zwiększa się ogólny przepływ krwi, co wpływa na:
dostarczanie odpowiedniej ilości krwi do tkanek oraz przyspieszenie ich metabolizmu
zaopatrywanie tkanek w tlen oraz transport dwutlenku węgla
transport materiałów budulcowych i energetycznych (do mózgu i mięśni), metabolitów (z tkanek) oraz hormonów i innych związków
utrzymanie stałej temperatury ciała, ochronę organizmu przed przegrzaniem
lepsze ukrwienie narządów aktywnych w czasie wykonywania ćwiczeń
- powoduje pozytywne zmiany układu krążenia (obniżenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych np. zawału serca, miażdżycy) poprzez:
zwiększenie wewnętrznej średnicy tętnic oraz naczyń krwionośnych
 obniżenie stężenia cholesterolu
zmniejszenie ciśnienia tętniczego
- zwiększa masę kości i stopień ich mineralizacji, zapobiega zatem osteoporozie
- zmniejsza wydzielanie i stężenie insuliny we krwi, co obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę
-nasila spalanie kalorii 
- przyspiesza przemianę materii, zmniejsza tkankę tłuszczową
- poprawia odporność, mobilizuje układ immunologiczny
12/04/2009
Waga stanęła w miejscu.
Nie zmieniam paseczka, bo okazało się, że w tym tygodniu nie zgubiłam ani grama. 
Z pewnością jest to spowodowane tym, że zważyłam się dopiero po Śniadaniu Wielkanocnym.
Zawsze to jednak są utracone 3 kg w czasie trzech tygodni. Zobaczymy, jakie efekty przyniesie przyszły tydzień.

10/04/2009

A ja śpiewam i tańczę i jem pomarańczeJ

Dobrze, że to nie gorący sezon na  podróże. Mam czas żeby w pracy spojrzeć za okno i oddać się marzeniomJ

A do tego porozkoszować smakiem pomarańczy (być może sycylijskich, a na pewno bardzo kwaśnych).

Śpiewać i tanczyć będę jak wrócę do domu, z odkurzaczem i ściereczką w dłoni, bo mam jeszcze przed sobą ostatnie, przedświąteczne porządki.

 A teraz jeszcze mały wpis na temat postępów z Bios Life Slim.

Efekt zaczyna być widoczny.

Miejscem "zapalnym" jest   brzuch i no no, muszę Wam powiedzieć, że przez ostatnie kilka dni spłaszczył się ten mój brzuszek lakomczuszek:D

I to dosyć znacznie, co widać chociażby po moim pasku od spodni:D

Oby tak dalej:D


09/04/2009

Kilka kroków, które dzielą od prawdziwie szczęśliwego życia...
czyli jak zgubić kilka kilogramów raz na zawsze.

1.Wyznacz sobie cel
Ale pamiętaj - wszystko z rozsądkiem i należytym umiarem!
Jeżeli postawisz poprzeczkę zbyt wysoko, 
szybko możesz się zniechęcić. 
Dlatego precyzyjnie określ, na czym ci zależy i jaki efekt chcesz uzyskać.
Najlepiej wyznacz określoną datę. Zaznacz ją sobie w kalendarzu i sprawdzaj, jak mało Cię od niej dzieli.

2.Myśl pozytywnie
Uwierz w swój sukces!
Ulatwi Ci to znacznie drogę do sukcesu, która często nie jest usłana różami. 


3.Bądź w ruchu
Wybierz sport, 
którego uprawianie sprawi ci przyjemność. 
Bieganie, taniec, siatkówka, koszykówka, fitness.
Nie jesteś miłośnikiem sportu? Nie zapominaj o zbawiennym wpływie spaceru! 

4.Odżywiaj się regularnie
Najważniejsze! więcej o tym w zaleceniach dr Gereona Boos

5.Pij wodę
Woda nie tylko gasi pragnienie i orzeźwia, ale także zwalcza różne dolegliwości. Pamiętaj, woda poprawia przemianę materii, wygląd, a także wydolność umysłową i fizyczną.

6. Bądź cierpliwa! 
"Wytrwałość siłę woli oznacza"
Jeżeli czujesz, że tracisz zapał do walki z kilogramami - nie poddawaj się! Miej zawsze przed oczami swój cel i nie bądź skora do ustępstw. Myśl pozytwynie, pij BiosLifeSlim, a marzenie o szczupłej sylwetce już wkrótce stanie się rzeczywistością!




07/04/2009

Dzisiejsze pomiary nie były zaskoczeniem.
Minus trzy centymetry.
Z bioderek nie ubyło tym razem ani pół centymetra.
Jak widać, moja gruszkowata figura broni się jak może, byleby nie stracić najcenniejszego tłuszczyku. Niech no ja się za niego wezmę!
Najwyższy czas wyciągnąć starą skakankę spod kanapy.

05/04/2009
Z wielka nadzieją weszłam dzisiaj na wagę.
I tym razem się nie rozczarowałam -1 kg.
Czyli zmieniam paseczek z 73 na 72kg!
Byle do przodu:)
Do 70, a potem kolejny cel. Małymi kroczkami  do celu, ale za to trwale i skutecznie.
Jestem zadowolona!

01/04/2009
Pięknie, słonecznie, prima aprilisowo:)
Zauważyłam kolejną zaletę Bios Life Slim. Poza tym, że od kiedy go piję, nie mam już tak ogromnej ochoty na słodycze a w szczególności na czekoladę, to w dodatku w znacznym stopniu poprawił się stan mojej skóry.
Do tej pory miałam widoczne  problemy z trądzikiem.  Pomimo moich 24 lat...
A teraz widzę znaczną poprawę! najwyraźniej witaminki działają na wszystko, nie tylko na talię:)
31/03/2009
Tak, to zaczyna robić się zauważalne. Po 12 dniach życia z Bios Life Slim™  widoczne są pierwsze rezultaty.
Mam już za sobą mierzenie talii, ubyło mi 1 cm. Łącznie zgubiłam 7 centymetrów!  
Tylko spójrzcie na to:

Szyja:32 cm ubytek:-1cm

Biust:104 cm ubytek:-3cm

Talia:83 cm ubytek:-1cm

Biodra:107 ubytek:- 2cm
30/03/2009
Tak jak obiecałam, opublikuję Wam dzisiaj  historię osoby, która zajmuje się rozpowszechnianiem Bios Life Slim na terenie Niemiec. Osoba fenomenalna, pełna charyzmy i pozytywnej energii. 
Taką właśnie osobą jest dr med. Gereon Boos.
Miałam okazję przeprowadzić z nim  wywiad na temat Bios Life Slim, ale przede wszystkim na temat tego, jak ten produkt zmienił jego życie...
Geroen Boos, dzisiaj 43-letni lekarz medycyny, nie zawsze fascynował się zdrowiem i opieką medyczną. Swoje dzieciństwo spędził w jednej ze wsi znajdującej się nieopodal Bonn.
Jako nastolatek pasjonował się lekkoatletyką, a w wieku 18 lat wziął udział w swoim pierwszym w życiu maratonie.
"Sport wyzwalał we mnie pozytywną energię, budził ducha walki i inspirował do działania". Wtedy też dr Boos mógł poszczycić się idealna wagą - 69 kg przy wzroście 179cm.
"Po liceum odkryłem, że najwyższy czas wybrać drogę życia. I wtedy moje zainteresowania zwróciły się w kierunku medycyny. Byłem gotowy poświęcić dla niej nawet moją drugą miłość, jaką był sport.
Studiowanie pochłonęło mnie całkowicie. Z dnia na dzień z aktywnego fizycznie czlowieka stałem się żądnym wiedzy studentem. Chęć pomagania innym i ratowania ich zdrowia oraz życia stało się moim priorytetem. 
Po zakończeniu studiów otworzyłem własną praktykę lekarską.
Godziny spędzone w gabinecie lekarskim nie sprzyjały mojej sylwetce. Miałem coraz mniej czasu na moja drugą pasję, aż w koncu zupełnie zrezygnowałem z jakiejkolwiek aktywności fizycznej" 
I wtedy zaczęły pojawiać się zbędne kilogramy. Coraz więcej i więcej. 
"Do momentu, gdy zauważyłem na wadze 86 kg a twarz, którą widziałem w lustrze okazała się twarzą zmęczonego życiem, zapracowanego człowieka. I wtedy powiedziałem sobie: dość!
Z doświadczenia moich pacjentów wiedziałem, z czym będzie się wiązało przejście na dietę. Nie miałem ochoty na frustrujące przeżycia związane z wprowadzeniem diety i nie byłem przekonany  co do efektywności każdej z nich.
I wtedy spotkałem moją znajomą z Kolonii, która przedstawiła mi Bios Life Slim.
Tak zaczęła sie moja przygoda z tym produktem. 25. sierpnia 2008 roku ostatni raz ważyłem 86 kilogramów. Od tego czasu zmieniło się bardzo wiele, szczerze mówiąc - Bios Life Slim spowodowało rewolucję w moim życiu. Poczułem w sobie energię, której nie miałem od lat..."
Dr Gereon Boos waży dzisaj 75 kilogramów. Po trzymiesięcznej kuracji Bios Life Slim utrzymal uzyskaną wagę. Powrócił też do swojej dawnej pasji - znajduje  15 minut czasu dziennie na poranny jogging.
Poprzez promocję BiosLifeSlim chce pomagać wszystkim tym, którzy borykają się z problemem nadwagi na co dzień.
"Przez całe 20 lat pracy w branży medycznej dowiedziałem się jednej, bardzo ważnej rzeczy:
jest więcej niż 20 000 chorób - ale zdrowie - mamy tylko jedno, a nadwaga prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych, które tak łatwo można by uniknąć"
29/03/2009

 

Niedziela, najtrudniejszy dzień dla osób będących na diecie. Obiadki u rodziców, zazwyczaj połączone z deserkiem.

Całe szczęście - ja nie muszę się tym martwić. Bo, po pierwsze - na takie obiadki nie miałam w tym tygodniu czasu  (o zgrozo uczelniania...),  a po drugie - Bios Life Slim  mnie wspiera. Skutecznie. Nie mam ochoty na podjadanie między posiłkami, co wcześniej zdarzało się niezwykle często.

Jestem jak na diecie bez diety. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze!

 

Troszkę później…

Wooow!!!!

Jak wiecie dzisiaj jest mój sądny dzień.

I nie uwierzycie…Waga spadła o całe 2 kg!

I znowu czuję, jak rośnie we mnie optymizm!!!!

A jednak warto było sprobować:)

Jednak dobrze z tym niedzielnym ważeniem wykalkulowałam, bo to całkiem dobrze nastraja mnie na nadchodzący tydzień.

I niech się spelni wszystko, co sobie postanowiłam. A więc założenie "mini" w czerwcu jest całkiem możliwe i, choć bardzo  powoli zbliżam się do celu - wierzę, że się uda.

Tym razem na pewno.

 

 

28/03/2009
W przerwie między jednym a drugim wykładem.
Wiosna zawitała w pełni w Krakowie. 

A teraz na temat. Zapewne interesuje Was, co czuję po wypiciu mojego drinka Bios Life Slim . I tutaj mam kilka ważnych spostrzeżeń.
Bios Life Slim  nie zastępuje posiłków! Więc nawet o tym nie myślcie, że zastąpi on wasze śniadanko, które powinno być pełnowartościowe.
Czasy się zmieniają, ale jedna zasada wciąż obowiązuje: "śniadania jadaj jak król, obiadem dziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi". Złoty środek, który nigdy nie straci na wartości.
Tylko o tą kolacje bym negocjowała, bo jeżeli ktoś chodzi późno spać, trudno od niego oczekiwać, że obiadkiem zaspokoi swój głód na cały dzień. Lekka kolacja na trzy godziny przed snem jest zupełnie ok.
Nie zauważyłam, żebym mniej jadła, odkąd piję Bios Life Slim . Śniadanie jem takie jak zawsze, obiadki też, ale czuję, że mam w "ryzach" mój poziom cukru we krwi. Nie czuję się senna po posiłakch ani też zbytnio pobudzona. Działanie Bios Life Slim  oceniam na chwilę obecną na 5 z plusem:)
26/03/2009
Witam!
Otrzymałam od was kilka pytań na temat Bios Life Slim.
Na wszystkie postaram się odpowiedzieć, niektóre z nich opublikuję w moim blogu.
1. Czy po zastosowaniu trzymiesięcznej kuracji Bios Life Slim™  powinno kontynuować się spożycie produktu?
Odp: Głównym zadaniem BiosLifeSlim jest ułatwienie zmiany dotychczasowych (złych) nawyków żywieniowych oraz trybu życia. Bios Life Slim  wspomaga spalanie tłuszczu w organizmie oraz pszyśpiesza termogenezę. Po odbytej kuracji zaleca się dalsze spożywanie Bios Life Slim . Nie będzie to jednak konieczne, jeżeli NAUCZYSZ SIĘ ŻYĆ W ZGODZIE  Z WŁASNYM CIAŁEM!!! Jeśli po kuracji zapewnisz organizmowi odpowiednią dawkę ruchu w połączeniu ze zbilansowaną dietą - sukces diety będzie trwały.

2.Jak szybko widoczne są rezultaty stosowania Bios Life Slim ?
Odp: Regulacja tempa spalania tłuszczu w organizmie może potrwać do 90 dni.
Jednak pierwsze efekty są zauważalne juz po ok. 3 tygodniach spożywania produktu.
Wiele osób, które testowały Bios Life Slim, potwierdzają - wzrost energii i poprawa witalności zauważalna jest już po 10. dniach stosowania Bios Life Slim

3. Czy Bios Life Slim zawiera jakiekolwiek substancje szkodliwe dla Naszego zdrowia?
Odp: Formuła Bios Life Slim  oparta jest wyłącznie na naturalnych składnikach, roślinnego pochodzenia.
Bios Life Slim w swoim składzie nie zawiera żadnych substancji, których spożycie miałoby negatywny wpływ na Nasze zdrowie.
Bios Life Slim został uhonorowany Certyfikatem KOSHER.

4. Czy Bios Life Slim  posiada również inne właściwosci?
Odp: BiosLifeSlim, dzięki zastosowanym w nim innowacyjnym połączeniu składników roślinnych, nie tylko skutecznie wspomaga utratę zbędnych kilogramów, ale również:
* reguluje poziom Indeksu Glikemicznego spożywanych posiłków,
* reguluje poziom cukru we krwi,
* usprawnia  perystaltykę jelit.

Ciag dalszy nastąpi:)
25/03/2009
W marcu jak w garncu, a czasem nawet i śniegiem sypnie.
Trzeba bylo przeprosić się dzisiaj z kozaczkami i wrócić do wersji zimowej.
Nie rozpieszcza nas ten marzec w tym roku, ale całe szczęscie, to ostatnie jego dni:)

Fenomenalne Bios Life Slim™  stoi w szafce, bo dzisiaj o nim kompletnie zapomniałam. Zaspałam i ledwo co zdążyłam do pracy, a gdzie tam myślec jeszcze o moim drinku. No nic, jak wypiję przed obiadem i przed kolacją  to chyba też się nic nie stanie.






24/03/2009
"Obwodowy" wtorek.
Pomiary czas zacząć. Właśnie dzisiaj mija tydzień od pierwszego dnia stosowania BiosLifeSlim.
Podaję więc wymiary na chwilę obecną, wcześniej nie byłam w stanie odważyć się na tak drastyczny krok. 
A wszystko w całości wygląda właśnie tak:
Szyja – 33 cm 
Biust – 107 cm
Talia – 84 cm
Biodra – 109 cm

Dużo.
Nic dodać, dużo ująć:)


23/03/2009

No tak. Pan Kret wczoraj w prognozie pogody oznajmił z pięknym uśmiechem na twarzy, że w Krakowie nie ma co liczyć na słonko:(  Będzie szaro, buro i ponuro. Postanowiłam się jednak  nie zrażać  i  wyjść z domu.  W rzeczywistości to trochę nie miałam wyjścia. Praca podobno nie zając i nie ucieknie, ale czekać na mnie tez nie będzie:)

Przed śniadaniem -  Bios Life Slim.
Jak na razie nie zauważyłam jakichkolwiek  skutków ubocznych. A nawet -  stwierdziłam, że mam odrobinkę więcej energii, co ostatnio nie zdarzało mi się zbyt często. 
Staram się zmienić swoje nawyki żywieniowe.
Na razie wprowadzam do swojego menu wiekszą ilość białka, bo jak twierdzi dr Boos to własnie złe proporcje pomiędzy ilością dostarczanego białka a iloscią węglowodanów w diecie prowadzą do nadwagi. 

22/03/2009
Niedziela.
Hop, na wagę!
Jak wiecie, dzisiaj jest mój sądny dzień:)
I nie uwierzycie…Waga spadła o 1 kg!
Czyli z 75 kg na 74.
To jeszcze żadna rewelacja. Zobaczymy, jak będzie dalej.
Mimo wszystko, czuję się jak motylek (choć dość sporo mi do niego jednak jeszcze brakuje)
Z radości  zrezygnuję dzisiaj z kolacji. Co najwyżej napiję się gorącej czekolady, bo mi troszkę zimno…
Czyżby grypa dawała znaki o sobie?

Bios Life Slim, oprócz swoich odchudzajacych właściowści, ma też inne działanie.
Odwiedzając międzynarodową stronę BiosLifeSlim natrafiłam na dosyć ciekawe informacje o tym produkcie.
Dla ciekawych: www.ger.makelifebetter.com (to link do niemieckiej stronki, ale są i anglojęzyczne wersje).
Jak przeczytałam, Bios Life Slim:
• aktywuje mechanizmy spalania tłuszczu w organizmie
• kontroluje prawidłowy poziom cukru we krwi
• dostarcza ponad 20 ważnych dla zdrowia witamin i mikroelementów
• dba o florę jelitową i odpowiednie trawienie
• poprawia poziom cholesterolu we krwi – podnosi poziom dobrego cholesterolu (HDL), obniża też poziom tzw. złego cholesterolu we krwi(LDL)
• aktywuje system odpornościowy
• dodaje energii, nie powodując przy tym takich objawów jak nadmierna pobudliwość czy roztrzęsienie

..więc na dobrą sprawę i z małym przeziębieniem powinien sobie poradzić.



20/03/2009
Czuję nowe siły w sobie. Udało mi się dzisiaj wcześniej wstać i czuję się wprost naładowana energią. 
Mam nawet ochotę stanąć na wadze, ale że mamy dzisiaj piątek, muszę powstrzymać się aż do niedzieli.
W pracy było dzisiaj  całkiem ciekawie. 
Jestem studentką zaoczną, a od poniedziałku do piątku pracuję w jednym z biur podróży. 
Może dzięki temu  kiedyś w koncu będę mogła sobie pozwolić na wymarzoną wycieczkę do Portugalii…
Czuję się naprawdę dobrze.
Nie jem słodyczy.
Staram się postępować zgodnie z zaleceniami Dr Boos, a poza tym jak wypiję mojego "drinka",  to po prostu nie czuję takiej potrzeby!  Napój jest słodziutki i chyba  dlatego pokrywa moje zapotrzebowanie na słodkości... Oczywiście nie twierdzę, że zrezygnuję wogóle ze słodyczy. W końcu mam zbadać skuteczność BiosLifeSlim, a jak potwierdzają to badania naukowe prowadzone w Niemczech - Bios Life Slim™   działa bez wprowadzania zmian. Zobaczmy:)

19/03/2009
Dzień 2. z Bios Life Slim.
Wszystko wygląda tak samo, jak wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu... 
Moje samopoczucie na razie jest w porządku, a patrząc na to, co dzieje się za oknem - nawet świetne. Może tego jeszcze nie widać, ale w powietrzu już unosi się wiosna...
Skontaktowałam się specjalnie dla Was z doktorem  Boos (który promuje Bios Life Slim i patronuje całą działalność z nim związaną)  i w najbliższym czasie przeprowadzę z nim wywiad! Oczywiście uchylę Wam nieco rąbka tajemnicy (jak widać na zdjęciu Pan Boos nie ma widocznych problemów wagowych, ale - podobno - nie zawsze tak było, ciekawe).
Może dodam, że Bios Life Slim™ jest na tyle smaczny, że nie mam ochoty na słodycze, więc wczoraj mialam swój  mały sukces i  nie zjadłam nawet kawałeczka czekolady:) 

18/03/2009
Dzień 1. z Bios Life Slim

Przygodę czas zacząć!!!
Otwieram pudełko, patrzę, a w nim 60 saszetek o pomarańczowym zapachu i smaku. Pomarańczowy smak nie należy do moich ulubionych, ale - muszę przyznać - Bios Life Slim smakuje całkiem nieźle. Wypiłam przed śniadankiem, po czym spałaszowałam jajecznicę z dwóch jajek do tego kanapeczkę i ruszyłam w świat. A dokładnie – do pracy. W pracy jak to w pracy, czas mijał szybko. Nie miałam ochoty na żadne przegryzki, więc dopiero koło 14 zaczęło mnie ssać w żołądku. A że nie miałam pod ręką wody niegazowanej, zalałam Bios Life  Slim wodą gazowaną. No i było po moim drinku... wszystko "wykipiało". Poszłam na obiad nie pijąc BiosLifeSlim. Dlatego dziewczynki pamiętajcie – BiosLifeSlim nie można zalewać gazowanymi napojami! Sokiem, wodą, mlekiem - czymkolwiek, byleby bez bąbelków.

Po pracy, gdzieś tak około godziny 17 stwierdziłam, że może warto byłoby wcześniej zjeść kolacyjkę. Zalałam BiosLife Slim tym razem wodą niegazowaną i grzeczniutko wypiłam 15 minut przed posiłkiem.
Skubnęłam jakąś kanapkę z wędlinką i rzuciłam się w wir nauki. A przynajmniej taki mialam zamiar, bo kolokwium się zbliża.
Wybralam się jeszcze na krótki spacerek po mieście.
Kraków nie kusił dzisiaj do wyjścia(zimno, szaro i w dodatku gdzieniegdzie widać jeszcze śnieg, którego nie znoszę) ale miałam silną potrzebę zażycia dodatkowej porcji świeżego powietrza.
Samopoczucie: takie jak zawsze, czyli ok.
Utrata wagi: żadna, a przynajmniej trudno mi to ocenić.
Ustaliłam sobie dwie zasady, których będę się trzymać.
Ważenie raz na tydzień – w niedzielę. Mój Dzień Apokalipsy (jak dotąd), zobaczymy czy BioslifeSlim coś na to poradzi...
Dodatkowo wproawadzam kontrolę wymiarów, które będę publikować w każdy wtorek.
Już jestem ciekawa pierwszych efektów.
:)

17/03/2009
Witam wszystkich odwiedzających!
Kim jestem?
Młodą, zwariowaną 24 letnią studentką walczącą już kilka lat z paroma kilogramami.
A raczej z ich nadmiarem.
Jestem marzycielką z mnóstwem pomysłów w głowie, którą czasami przytłacza
szaro-burość dnia codziennego. Ciągle w poszukiwaniu szczęścia w życiu, ciągle w drodze, wyznająca zasadę, „co nas nie zabije to nas wzmocni”…
Interesuje się psychologią człowieka, socjologią i podróżami.
A poza tym…jestem kobietą. Zmienna, chaotyczna, roztrzepana…
Kocham i jestem kochana:)
Studiuję mój wymarzony kierunek – dietetykę, ale niestety, jak to mój tatuś powiada – szewc bez butów chodzi. I tak oto Madzia studentka 2. roku dietetyki ma nadwagę. Ale – nie ma się co załamywać. Zdrowa jestem – jest ok. Teraz nadeszła ta chwila, kiedy odważnie mówię „dość!” swoim zbędnym kilogramom i … rozpoczynam moją prywatną walkę.

Historia mojego odchudzania to materiał na osobną książkę..Pewnie wyszedłby z tego thriller, jeśli nie dramat obyczajowy:)

Moje problemy wagowe wynikają z tego, że jestem łakomczuszkiem, uwielbiam czekoladę i jadam nieregularnie.
Kocham góry, ale nie lubię zimy i to mnie gubi…Najchętniej przespałabym zimę jak suseł i gdzieś w okolicach marca powróciła do życia.
I o ile w wakacje jestem w miarę zadowolona z tego jak wyglądam, bo zawsze jakieś 5 kg sama od siebie zrzucę, o tyle zimowa batalia o kilogramy spędza mi po prostu sen z powiek…


Ale tej wiosny...ruszam na podbój kilogramów.
Razem z Bios Life Slim!!!


Ale wszystko po kolei...